Filmy o DM

ROZMOWA Z WILLIAMEM MILLEREM:

– Will czy na początek mógłbyś nam ogólnie wyjaśnić na czym polega to rewolucyjne podejście?
– Nie wiem czy można powiedzieć, że jest rewolucyjne. No cóż, najczęściej praca z osobami uzależnionymi polega na tym, aby coś „wcisnąć” uzależnionej osobie, jakoś ją zmienić, przekonać, albo z czymś skonfrontować. Zaś nasze podejście polega bardziej na braniu od osoby. Przed chwilą wspomnieliście o ambiwalencji, jest taki moment gdy ludzie „utykają”, z jednej strony chcą, z drugiej nie chcą zminy, i trudno im ruszyć z tego punktu. I to podejście, to jest próba pomocy ludziom w przejściu etapu ambiwalencji i pójsciu dalej w kierunku zmiany zachowania. To podejście jest zarówno skoncentrowane na kliencie, jak i dyrektywne, co może się niektórym wydawać dziwnym połączeniem. W tym podejściu jesteśmy bardzo zainteresowani tym jak klient postrzega swoją sytuację, przejmujemy się tym, jak rozumie to co się z nim dzieje i czego chce dla swojego życia. Jednocześnie to nie tylko podążanie za tą osobą, to również dążenie do umożliwienia tej osobie ruchu w kierunku zmiany.

– Za chwilę zobaczymy jak pracujesz z młodym mężczyną, imieniem Mike, czy mógłbyś pomóc naszym widzom i powiedzieć na których technikach lub strategiach, z tych które stosujesz, powinni się skupić?
– Poza podstawowymi kwestiami, o których wspomniałem przed chwilą, warto pamiętać, aby rozpoczynać sesję pytaniem otwartym. Takie pytanie zachęca osobę, by opowiedziała o sobie. Warto stosować nie tylko to jedno otwarte pytanie, lecz wręcz serię takich pytań. Staram się nie używać pytań zamkniętych lecz takie, z którymi klient może coś zrobić. Następnie stosuję techniki odzwierciedlenia, które podkreślają, że słucham uważnie.

– Mówiliśmy już o tym u jaką łatwością prowadzisz rozmowę, dlatego to ważne, aby widzowie zrozumieli, że ty naprawdę stosujesz techniki w tym co robisz.
– O tak, to zajmuje chwilę, by się tego nauczyć. Gdy stosuję odzwierciedlenie, i Roger też to robił, choć nie był tego świadomy, odzwierciedlam te wypowiedzi klienta, nawet wcześniejsze, które podkreślają jego dążenie w kierunku zmiany. Zauważanie tej drugiej strony jest również ważne, ale skupiam się na wsparciu osoby w kierunku zmiany. Podkreślam jej wolność wyboru i mój szacunek do jej decyzji, jednak odzwierciedlam również motywację tej osoby, jej pragnienie zmiany. Wzmacniam ją w ten sposób i zachęcam do dalszej zmiany, z nadzieją, że mogę pomóc tej osobie.

– A Twój klient jest bardzo mocno ambiwalentny (niezdecydowany), czyż nie?
– Tak, ale to nie jest rzadkie, ambiwalencja jest ludzka, ale z nieznanych powodów piętnujemy ją, zwłaszcza w przypadku osób uzależnionych. A w rzeczywistości, ambiwalencja jest naturalną częścią procesu zmiany. Jeśli ktoś przechodzi od etapu nie myślenia o zmianie, do myślenia o niej, musi przejść przez etap ambiwalencji. I to jest ten etap, na którym wiele osób „utyka”. A to jest bardzo interesujący przypadek, bo on (Mike) jest świadomy, bycia na tym etapie. Wie jakie to niewygodne, być na tym etapie i wie, że musi ruszyć w tę stronę, albo w drugą. Przejść do przodu i poradzić sobie z ambiwalencją poprzez zmianę jego zachowania, lub zrobić krok w tył i stweirdzić, że tak na prawdę to nie ma żadnego problemu.

– Ponieważ nie jestem pewien jakie są moje ulubione trzy słowa związane z ambiwalencją, to nie mogę się doczekać aż zobaczymy Cię przy pracy.

tłumaczenie: M. Połeć